W terenie, wisła

Wielka bielańska kumulacja

Królowa Wisła obdarzyła mnie wczoraj wyjątkowo hojnie. Pół godziny przed zmierzchem łoś, bóbr, sarny i bocian czarny w sąsiedztwie huczących tras wylotowych. I pomyśleć, że przed wyjściem kalkulowałem: czy opłaca się jechać nad rzekę tak późno?

Bociana nie nagrałem, bo łoś zapchał mi kartę pamięci!

Reklamy
Zwykły wpis