bączek

Powrót bączka

Wrócił z Afryki. Jest już przynajmniej jedna para.
[edit 19.06: prawdopodobnie są 2 pary, po jednej na północnym i południowym zbiorniku]

Bączek jest gatunkiem wpisanym do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych i opatrzonym kategorią VU (vunerable). Jego liczebność ocenia się w całej Polsce jako bardzo nieliczną (ok. 700 par). Bączek jest gatunkiem wymienionym w I załączniku Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/147/WE z dnia 30 listopada 2009 r. w sprawie ochrony dzikiego ptactwa.

Reklamy
Zwykły wpis
Uncategorized

Pożegnanie z bączkiem

Pożegnanie, bo lada chwila odlatuje do Afryki.
Nie zdążyliśmy się nawet porządnie rozejrzeć – Bączkowa przyleciała punktualnie o 6.43. Przysiadła na drewnianym pomoście i po chwili zawisła nad wodą. Polowanie chyba nie rokowało, więc skoczyła się w trzciny. Patrzyliśmy jak wdrapuje się na tyczkę i po chwili przelatuje w stronę Drawskiej. Pokrywy skrzydeł miała mniej kontrastowe niż samiec i wyraźne prążki na szyi, których nie widać na zdjęciu.

DSC06722-001

A na zakończenie zaczepił nas Wędkarz i opowiedział, że wczoraj w Parku jego kolega złapał na wędkę żołwia. „Żółwie są, to czysta woda jest” – zauważył nasz rozmówca, ale nie jestem przekonany do tej teorii. Zdobycz wędkarze wypuścili. A więc nad jeziorkiem grasuje żółw czerwonolicy wielkości bochenka chleba i lubi kukurydzę. „Piękna ta przyroda jest” dodał na koniec wędkarz, a my się chętnie zgodziliśmy.

Zwykły wpis
bączek

Bączek, mistrz kamuflażu

bą

DSC06664-001

Po trzech miesiącach regularnych spotkań z bączkiem w końcu udało mi się go sfotografować w trzcinach. Przyznaję, zdjęcia nie powalają na kolana, ale lepszy taki bączek niż gołąb na dachu.
DSC06666

(Bączka podziwiałem i fotografowałem z drugiego brzegu jeziorka)

Ptaszysko wylądowało i po sekundzie zniknęło za trzcinowym parawanem. Natychmiast podniosłem lornetkę i po kilku minutach zobaczyłem jak wdrapuje się po tyczkach do góry. Bączek usadowił się w połowie trzciny i zaczął czyścić pióra. Gdybym nie wiedział gdzie skierować lornetkę, nigdy bym go nie wypatrzył. Siedział tam sobie kilkanaście minut, kompletnie niewidoczny dla ludzi w Parku.

W tym sezonie spotkałem bączka na Szczęśliwicach wielokrotnie. Dwa razy widziałem ganiające się samce. W opinii dr Danuty Jędraszko-Dąbrowskiej z Zakładu Ekologii (Wydz. Biologii UW) świadczy to najprawdopodobniej o tym,  że w Parku żyją dwie pary tych ptaków. „Bączek, przy ogólnym spadku liczebności na terenie Polski, ma tendencje do synantropizacji. Na tych zbiornikach miejskich, gdzie jeszcze nie dotarła norka amerykańska, czuje się bezpiecznie i pewnie dlatego je zasiedla” – napisała pani doktor. 

Zwykły wpis
Uncategorized

Szczęśliwicki bączek

DSC06623

„Krek” – powiedział bączek, minął trzech wędkarzy i siadając na trzcinie zrobił kupę. Pojawia się zawsze niespodziewanie i zdjęcie robię w ostatniej chwili. Nigdy nie udało mi się go przyłapać na brzegu, czy na trzcinie – zawsze błyskawicznie chowa się w gąszczu.
W Parku Szczęśliwickim widywane regularnie od początku maja. Jeziorko jest podzielone na terytoria przez minimum dwie pary bączków.
Przypominam, że dziś o 14.00 w IV Programie Polskiego Radia, razem z Beatą Kojtek, będziemy coś opowiadać o ptakach.
Do usłyszenia!

Zwykły wpis