termomodernizacje i remonty

Termomodernizacja vs. wróbel

Na ulicy Wolskiej 40 ruszyły roboty termomodernizacyjne. Razem z dwójką ochotników pomagaliśmy ornitolog Dorocie Zielińskiej w kontroli budynku. Już po kilku minutach wypatrzyliśmy wlatujące w wywietrzniki wróble i mazurka. Na innej ścianie, w miejscu gdzie kable klimatyzatora wchodzą w ścianę uwiła gniazdo modraszka. Każdy ornitolog udzielający zezwoleń na termomodernizacje powinien kontrolować budynek w sezonie lęgowym – to normalna procedura. Jeżeli stwierdzi się na nim gniazdowanie ptaków, roboty trzeba wstrzymać (niszczenie siedliska jest niezgodne m.in. z zapisami Ustawy o ochronie przyrody i Rozporządzenia Min. Środowiska z 6 października 2014).

DSC09429

Tymczasem po kilkunastu minutach podeszło do nas zdecydowanym krokiem dwóch facetów.

„Pani Doroto, Pani działania przestają nam się podobać!” – zawołał młodszy. I dalej o tym, że zapłacili za opinię ornitologiczną, a nie za jakieś kontrole, kiedy już ruszają roboty. Nie interesuje ich szukanie ptaków na budynku.

Starszy był bardziej radykalny.

„Ile chcecie pieniędzy!?” – zawodził. – „Łapownicyyyy! Ile chcecie wyłudzić?!”.

To jest niepojęte, że ochroną przyrody można się zajmować dobrowolnie i w wolnym czasie. Starszy twierdził, że nasłał nas PREZES, żeby wydusić ze wspólnoty więcej pieniędzy. Panowie myśleli, że opinia ornitologiczna to jeden z tych świstków, które trzeba zebrać by dostać pozwolenie na ocieplenia. A skoro się za nią płaci to można też wymagać. Niestety wiele osób wykonujących opinie przychyla się do takiej interpretacji, pisze opinie przed sezonem lęgowym, a później nie fatyguje się na teren robót. Mam nadzieję, że wróble wychowają w spokoju pisklęta, a po sezonie pojawią się na budynku skrzynki lęgowe w ramach tzw. kompensacji.

DSC09428

Reklamy
Zwykły wpis