moje pisanie

Mój tekst w Tygodniku Powszechnym (3)

W  numerze 9/2016 „TP” mój artykuł o zimowych polach, szybkich jak mgnienie drzemlikach i szczygłach, na które spadła kropla krwi Chrystusa.

Tekst obrazuje przepiękne zdjęcie Pawła Wacławika (www.pawelwaclawik.pl)

LE9I7177-2

Reklamy
Zwykły wpis
moje pisanie, Uncategorized

O wróblu w Dwutygodniku

„Chrześcijaństwo zrobiło z chutliwego wróbla wspólnika diabła. Nie miał nic z orlej dostojności ani subtelnego wdzięku synogarlicy. Nie zachwycał śpiewem jak słowik. Bez przerwy ćwierkał i kotłował się w piasku z innymi wróblami. Skakał wokół samiczki z opuszczonymi skrzydłami i obscenicznie wyciągniętą szyją. Taki pospolity, przyziemny, co tu dużo mówić – chamski. Miejski proletariusz o chłopskim rodowodzie. „Krzykliwa hołota”, pisze o nim Mickiewicz. Powiązanie wróbla z księciem ciemności to była jednak jakaś nobilitacja”.
W najnowszym numerze Dwutygodnika mój tekst o wróblu. Zapraszam tu!

Zwykły wpis
moje pisanie

Skarpa marcowa i ostatnia

W kioskach nowy numer „Skarpy Warszawskiej” z moim tekstem o ptakach najściślejszego centrum Warszawy. O słowiku z „Patelni”, sokole z PKiN i wielu innych, zupełnie niespodziewanych w stolicy gościach. O tym, że krzaki = życie, nawet w najbardziej jałowym (zdawałoby się) punkcie miasta. Dziękuję Pawłowi Głowackiemu za użyczenie pięknych zdjęć.

Będzie to ostatni artykuł z cyklu „Z lornetką po Warszawie”. Kończę współpracę ze „Skarpą warszawską” po zmianach personalnych w redakcji pisma. Dziękuję za zaufanie i doping dotychczasowej redaktor naczelnej Joannie Rolińskiej.

11018633_759593737450012_8171803961243672933_n

Zwykły wpis
moje pisanie

Skarpa lutowa i plany na marzec

Już za momencik w kioskach najnowsza, lutowa Skarpa z moimi tekstem o parku Skaryszewskim. Po Skaryszaku przegoniła mnie Magda Dziadosz, autorka najlepszego warszawskiego bloga przyrodniczego – http://www.miastoiptaki.pl/.

W artykule przeczytacie m.in. o bezmyślnych planach tzw. „rewitalizacji” tego pięknego parku. „Rewitalizacja” to takie słowo w urzędniczym żargonie, które jest bardzo odległe od swojego pierwotnego znaczenia. „Rewitalizowanie” w Warszawie nie polega na „przywracaniu do życia”, a na beztroskim niszczeniu wszystkich jego przejawów. Prace w Skaryszaku zakładają m.in. wycinki drzew na wielką skalę.

Ja tymczasem zabieram się do kolejnego tekstu, tym razem będzie o okolicy… Pałacu Kultury i Nauki. Tak, tak nawet w najściślejszym centrum naszego miasta kwitnie dzikie życie. Nie mam tu na myśli wyłącznie pałacowych sokołów – Warsa i Sawy.

DSC08186

Zwykły wpis
moje pisanie

Debiut w Skarpie!

Od dzisiaj w kioskach nowy numer „Skarpy Warszawskiej” z moim tekstem o Parku Szczęśliwickim. O drzewach, ptakach i ludziach. Mój pierwszy artykuł o przyrodzie, początek cyklu o warszawskich parkach i o tym co można w nich zobaczyć.
Bardzo się cieszę, że znalazłem się w tak doborowym towarzystwie!
skarpa

Ps. Pracuję już nad kolejnym tekstem. W ostatnich dniach odwiedzałem Łazienki w towarzystwie osób, które rozpoznają wiewiórki po kształcie uszu!
Na zdjęciu Tosia – od kilku lat grasuje w królewskim parku.
DSC07579-001

Zwykły wpis