Dwanaście srok za ogon

Birds Are Forever

Pierwsza recenzja mojej książki pt. „Dwanaście srok za ogon” 🙂

pod wulkanem

American_Magpie1

Przed lekturąDwunastu srok za ogon Staszka Łubieńskiego postanowiłem zrobić rachunek sumienia. Ileż to razy w życiu zwątpiłem? Ileż to razy pomyślałem, że obserwowanie ptaków to obciach? Na pewno zwątpiłem kiedyś na szczycie molo w Sopocie, gdzie po całonocnej plenerowej libacji poszliśmy z kolegami W. i S. się dobić. Wschodziło właśnie słońce, a my dosiedliśmy się do parki mizdrzącej się na tyłach budki stojącej przy końcu molo (bye bye romantic moment). I wtedy dostrzegłem kłębiące się nad głową rozstawiającego się obok wędkarza mewy. Nie byłem już w stanie mówić, ale nie mogłem też przecież na widok czegoś takiego milczeć. Rozpocząłem więc bełkotliwą perorę o mewach, na co kolega S., bardzo ubawiony tą moją przemową i paluchem wytkniętym w niebo, począł mi bełkotliwie tłumaczyć, jakie to strasznie k**** lamerskie ekscytować jakimiś tam k***** mewami. Wykazałem się wtedy asertywnością, mówiąc (a może już tylko gulgocząc), że sam jest k**** lamerski z tym swoim szafowaniem co jest…

View original post 704 słowa więcej

Zwykły wpis
termomodernizacje i remonty

Głos w sprawie ptaków w budynkach

16 lutego w Bibliotece Narodowej odbyła się kolejna dyskusja z cyklu ekoWarszawa pt. „Bioróżnorodność i dzicy w mieście”. Spotkanie było rejestrowane, można je obejrzeć tu.

Powiedziano sporo o zieleni miejskiej i przestrzeniach parkowych. Pozwoliłem sobie zabrać głos m.in. w sprawie ochrony ptaków żyjących w budynkach. Cytując bardzo niedokładnie i nieco rozwijając: niechcący stworzyliśmy atrakcyjne miejsca na siedliska dla wielu gatunków, niektóre z nich całkowicie porzuciły swoje dawne przyzwyczajenia. Wróble nie zakładają już gniazd w krzakach i na drzewach. Mieszkają prawie wyłącznie w pęknięciach elewacji, pod parapetami czy za rynnami.

DSC09660

No więc powiedziałem, że to bardzo smutne, że nikt się o te ptaki nie troszczy chociaż chroni je wiele przepisów. Kiedy przychodzi pora modernizacji wywala się je z lokalu i bardzo rzadko załatwia tzw. kompensację (odpowiednie budki lęgowe). Administratorzy świadomie łamią prawo albo je ignorują. Policjanci wzruszają ramionami, kiedy ktoś zgłasza sprawę (ukradkiem przewracają oczami albo pukają się w czoło). Ochrona ptaków w budynkach to jest bardzo frustrujące zajęcie, które spoczywa wyłącznie na barkach grupki wolontariuszy. Od lat walczy z wiatrakami Renata Markowska i jej Ptasi Patrol. W sezonie to zajęcie pochłania nawet kilkanaście godzin dziennie przez cały, okrągły tydzień. Wymaga kosztownych i uciążliwych dojazdów w miejsca gdzie toczą się remonty.

Do mojej wypowiedzi ustosunkował się wiceprezydent Michał Olszewski. Usłyszeliśmy, że Miasto chroni siedliska ptaków w dolinie Wisły. I ma nawet sukcesy. Ponadto Miasto stworzyło Ptasi Azyl.

Zupełnie bez ironii: bardzo się cieszę. To wszystko ważne i potrzebne inicjatywy. Tylko, że nie mają nic wspólnego z tematem, który poruszyłem. Przyroda jest wszędzie, także poza rezerwatami i obszarami Natura 2000. Wszędzie domaga się naszej opieki. Ochrona środowiska, to również szereg tak mało efektownych działań takich jak walka o skrzynki lęgowe na blokach, albo ratowanie zamurowanych piskląt. Myślę, że nie mogą być pominięte w powstającym Programie Ochrony Środowiska.

Ps. Poza tym polecam bardzo ciekawy głos pana Bolesława Kaji.

DSC09428

Zwykły wpis
Dwanaście srok za ogon, rozdziały

„Jastrząb Chełmońskiego”

Rozdział 2/12: O Józefie Chełmońskim. Jego życiu, twórczości i ewidentnej słabości do ptaków.

„Brzask, różowe obłoczki i wyprostowane ptaki w pierwszych promieniach słońca. Trochę pod światło, więc żurawie zdają się ciemniejsze niż w rzeczywistości. Nieśmiały kontrast białych pasów za okiem i czerwonej kipy na głowie. Tam, na tych nadnoteckich łąkach, chciałem zobaczyć na żywo Powitanie słońca z 1910 roku”.

Stanisław Łubieński, Dwanaście srok za ogon, Wołowiec 2016.

DSC01170

Zwykły wpis
Dwanaście srok za ogon

„Książkowisko” w RDC

Zapraszam do wysłuchania podcastu z audycji Romana Kurkiewicza „Książkowisko”.
Jestem bardzo szczęśliwy, że pierwsza rozmowa o książce wyszła tak swobodnie. Że udało się porozmawiać o literaturze, a niekoniecznie o ekscentrycznych ptasiarzach-ornitologach.
Po rozmowie poszliśmy do Łazienek i obserwowaliśmy puszczyka przysypiającego w dziupli.
Zapraszam do słuchania tu

Zwykły wpis