zieleń miejska

Prof. Luniak: „Jak planować zielone miasto”

Ruszyły prace nad Programem Ochrony Środowiska dla m.st. Warszawy na lata 2017–2020. Dokument przygotowuje Urząd Miasta St. we współpracy z ekspertem SGGW. Prace koordynuje Biuro Ochrony Środowiska. Mamy za sobą pierwsze spotkanie pt. „Jak planować zielone miasto”. Ponieważ przewidziano niewiele czasu na głosy z publiczności prof. Maciej Luniak przesłał do UM swój „głos w dyskusji” (a ja publikuję go za pozwoleniem autora).

 

Maciej LUNIAK

Muz. i Inst. Zoologii PAN

                                                                                                                      2015-12-02

Głos w dyskusji 24.XI.2015

„Jak planować zielone miasto”

            Jestem profesjonalnym zoologiem specjalizującym sie w ekologii miasta, od lat zaangażowanym w badania i działalność na rzecz ochrony/wzbogacenia przyrody w W-wie. W związku z prezentacjami na w.w. dyskusji mam następujące refleksje i wnioski:

Refleksje:

            – dotycząca uwzględniania przyrody w pracach planistycznych. Zieleń w mieście jest planowana przez urbanistów i architektów krajobrazu, a urządzana i utrzymywana przez ogrodników.  Zakres kompetencji tych specjalności obejmuje lokalizację, rolę użytkową i historyczną, także estetykę terenów zielonych. Natomiast w  strategii planowania i użytkowania tych terenów, niedostatecznie jest uwzględniany aspekt ich wartości ekologicznych – bioróżnorodności (m.in. obecności i roli fauny – także  bezkręgowców w roślinności i glebie), roli w melioracji klimatu (m.in. bilansu natlenienia i CO2) miasta. Warszawskie parki są ładne i zadbane zgodnie ze sztuką ogrodniczą, ale kosztowne w urządzaniu i utrzymaniu przez nadmiar interwencji ignorujących/degradujących przyrodę.  Dokumentują to m.in. inwentaryzacje awifauny (ptaków) dokonane przed i po rewaloryzacjach parków Żeromskiego, Kępa Potocka i Ogród Krasińskich. Po rewaloryzacji liczebność i bogactwo gatunkowe awifauny tych parków spadło znacznie (na ogół o ok. połowę)  i trwale. Wymownym przykładem odwrócenia się od przyrody w urządzaniu zieleni miejskiej jest nowy kampus SGGW – uczelni, której absolwenci kształtują zieleń miasta.

            – dot. „stref przyrody” w parkach.  Są one jednym ze sposobów (stosowanym za granicą – m.in. w Central Parku na Manhattanie) promowania/ochrony przyrody w „salonowym parku”. Te wydzielone zakątki z reżimem proekologicznym pełnią funkcję ostoi „dzikiego życia”, często też dydaktyczną. W Warszawie takie ostoje przewidziano w projekcie (2009 r.) nie zrealizowanej dotychczas rewaloryzacji P. Skaryszewskiego oraz w Ogr. Krasińskich (2013 r.). W tym ostatnim przypadku moja propozycja „strefy przyrody”, przewidująca m.in. rozbudowaną funkcje dydaktyczną, została przyjęta przez inwestora rewaloryzacji, zlecono też i zaaprobowano (na zebraniu zainteresowanych instancji Miasta w ZTP 4 X 2013 r.) projekt „strefy”, jednak nie doszło do realizacji. Tak więc ta droga proekologicznej strategii dla „zielonej Warszawy” nie została jeszcze przetarta.

            – dot. wzrostu zapotrzebowania i wyczulenia społecznego na obecność przyrody w mieście. Proces ten, obserwowany powszechnie w krajach rozwiniętych, w W-wie ostatnio szczególnie nasilił się. Ma to związek nie tylko z postępującą urbanizacją polskiego społeczeństwa i kształtowaniem się jego kultury ekologicznej, ale także z zaniedbaniami i działaniami nieraz drastycznie szkodzącymi przyrodzie miasta (np. sposób rewaloryzacji Ogr. Krasińskich). Wyraziło się to narastającym w ostatnich latach nasileniem różnych akcji społecznych – w formie protestów, głosów w publicznych dyskusjach, a nawet realizowanymi przez zespoły profesjonalnych przyrodników społecznymi projektami inwentaryzacji przyrody parków (Skaryszewskiego – od 2014 r., Pola Mokotowskiego – od 2015 r.) pod kątem jej ochrony. Ta tendencja będzie wzmagać się, bo mieszkańcy miasta coraz bardziej będą cenili obecność „prawdziwej przyrody” wokół siebie i coraz bardziej będą sie poczuwali do obywatelskiej partycypacji w jej ochronie/promowaniu.

Wnioski:

            Przyroda (w sensie ekosystemu a nie tylko „zieleni”) powinna być pełniej niż dotychczas uwzględniania w strategii planowania i utrzymania „Zielonego miasta”. Przemawiają za tym argumenty:

–  ekologiczne. bo jest wydajniejsza w melioracji powietrza i lokalnego klimatu, zapewnia lepszą odporność zieleni na czynniki zaburzające, lepiej też zachowuje/tworzy bioróżnorodność;

–  społeczne, bo wobec postępującej urbanizacji i wzrostu kultury ekologicznej mieszkańców miasta, rośnie ich zapotrzebowanie na „prawdziwą przyrodę” i wyczulenie na jej eliminację (np. reakcje społeczne na wycinki drzew) z miejskiej przestrzeni;

–  ekonomiczne, bo jest tańsza w urządzaniu i utrzymaniu  – trwalsza, „samonaprawialna”, w znacznym stopniu „samorodna”.


Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s