Uncategorized

Pożegnanie z bączkiem

Pożegnanie, bo lada chwila odlatuje do Afryki.
Nie zdążyliśmy się nawet porządnie rozejrzeć – Bączkowa przyleciała punktualnie o 6.43. Przysiadła na drewnianym pomoście i po chwili zawisła nad wodą. Polowanie chyba nie rokowało, więc skoczyła się w trzciny. Patrzyliśmy jak wdrapuje się na tyczkę i po chwili przelatuje w stronę Drawskiej. Pokrywy skrzydeł miała mniej kontrastowe niż samiec i wyraźne prążki na szyi, których nie widać na zdjęciu.

DSC06722-001

A na zakończenie zaczepił nas Wędkarz i opowiedział, że wczoraj w Parku jego kolega złapał na wędkę żołwia. „Żółwie są, to czysta woda jest” – zauważył nasz rozmówca, ale nie jestem przekonany do tej teorii. Zdobycz wędkarze wypuścili. A więc nad jeziorkiem grasuje żółw czerwonolicy wielkości bochenka chleba i lubi kukurydzę. „Piękna ta przyroda jest” dodał na koniec wędkarz, a my się chętnie zgodziliśmy.

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s